Zakończenie programu Mój Prąd

Dotacje w ramach rządowego Programu „Mój Prąd” kończą się wraz z końcem bieżącego roku. Kolejne edycje, mimo pobieżnych przesłanek, nadal stoją pod znakiem zapytania. Czy wobec tego, inwestycja w fotowoltaikę nadal będzie tak opłacalna jak dotychczas?

Wpływ programu “Mój Prąd” na rynek fotowoltaiczny

Nabór wniosków do Programu „Mój Prąd” trwa do 18 grudnia 2020 r. lub do wyczerpania puli dotacji. Mimo, że Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej kilka miesięcy temu postanowił zwiększyć pulę rządowego programu o sto milionów złotych, wszystko wskazuje na to, że środki szybko ulegną wyczerpaniu. Według statystyk do NFOŚiGW wpływa ponad 650 wniosków dziennie! Czy wobec tego osoby, które mają w planach inwestycję w fotowoltaikę, ale nie otrzymają dofinansowania, powinny z niej zrezygnować? Niekoniecznie. Program „Mój Prąd” rzeczywiście w dużej mierze przyczynia się do zmniejszenia nakładów w inwestycję – wg wyliczeń zmniejsza okres zwrotu inwestycji o rok – jednak prognozowane podwyżki prądu i zmiany w ustawodawstwie sprawiają, że fotowoltaika wciąż okazuje się opłacalną inwestycją. Warto pamiętać, że panele fotowoltaiczne mogą obniżyć rachunki nawet o 90%. Dodatkową zachętą dla przyszłych inwestorów powinny być nadchodzące podwyżki cen prądu. Od 2020 r. rachunki mają być wzbogacone o tzw. opłatę mocową, która w zależności od ilości zużywanej energii, może wynieść rocznie od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych.

Niższe ceny paneli i sprzyjające nowelizacje w prawie

Eksperci przewidują, że przyszły rok może być jednym z lepszych pod względem opłacalności fotowoltaiki. Rozwijająca się technologia ma przynieść nowe rozwiązania m.in. panele fotowoltaiczne o mocy 600-800W oraz obniżkę cen dotychczasowych produktów. Bloomberg New Energy Finance prognozuje, że w 2021 r. ceny paneli fotowoltaicznych spadną o ok. 15%. Do inwestycji we własną elektrownię słoneczną przekonuje również, znacznie przyjaźniejsze niż dotychczas, otoczenie prawne. W przyszłym roku nowelizacje Ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii mają przynieść kilka znaczących udogodnień m.in. przedłużenie obowiązujących programów pomocy publicznej w ramach aukcji OZE oraz systemów FIT/FIP (gwarancja stawek sprzedaży wyprodukowanej energii dla właścicieli instalacji typu off-grid) do 30 czerwca 2026 roku, a także wydłużenie terminu obowiązywania net meringu do 30 czerwca 2045 roku. Prosumenci wciąż będą więc mogli korzystać z usługi magazynowania nadwyżki energii w sieci. Możliwe, że jej koszt w najbliższych latach, będzie stopniowo obniżany.

Programy wsparcia i ulgi

Kres rządowego programu „Mój Prąd” nie oznacza wcale, że w najbliższych latach nie będzie możliwości finansowania zakupu instalacji z innych źródeł. Co prawda, większość krajowych środków rzeczywiście wygaśnie (m.in. Regionalne Programy Operacyjne dla województw, Programy Rozwoju Obszarów Wiejskich), jednak wciąż można liczyć na środki z unijnego budżetu. Z dotychczasowych uzgodnień wynika, że budżet Polski na rozwój odnawialnych źródeł energii na lata 2021-2027 zostanie wzbogacony o 124 mld euro z dotacji bezpośrednich oraz ok. 46 mld w formie pożyczek. Oczywiście kwoty te dotyczą ogółu rynku OZE. Jednak jak wiemy, w Polsce znaczną większość alternatywnych źródeł energii stanowi fotowoltaika. Szacując opłacalność inwestycji, warto pamiętać o możliwości odliczenia kosztów instalacji od podatku – osoby fizyczne opodatkowują swoje dochody według skali podatkowej lub według jednolitej 19% stawki podatku liniowego oraz opłacający ryczałt od przychodów ewidencjonowanych. Posiadacze budynku bez prawa własności nie mogą odliczyć ulgi.